O mnie

Damian Olawski fotografia przyrodniczaNazywam się Damian Olawski, urodziłem się w 1975 roku w Lesku. Z wykształcenia jestem ekonomistą. Mieszkam w Krakowie i tu właśnie prowadzę firmę reklamową. Przygodę z fotografią rozpocząłem około 1998 roku, kiedy do moich rąk trafiła dość prosta lustrzanka Pentaxa. Od tamtej pory wykonałem tysiące zdjęć. Większość z nich w moich kochanych Bieszczadach, gdzie się urodziłem i wychowywałem przez kilka lat. Prawdziwie dzikie, nieoswojone z człowiekiem zwierzęta, duże połacie lasów, stosunkowo niewielkie zaludnienie i mała ilość dróg. Dla fotografów przyrody jest to chyba jeden z najbardziej wymagających terenów w Polsce, który jednocześnie bardzo wiele uczy.
Stawiając pierwsze fotograficzne kroki fascynowałem się w zasadzie wszystkim :). Fotografowałem krajobrazy, ludzi, makro, nieco architektury. Próbowałem też nieudolnie mierzyć się z fotografią przyrodniczą, choć sprzęt na to za bardzo nie pozwalał. Teraz stare zdjęcia "przyrodnicze" wywołują uśmiech na mojej twarzy. Zastanawiam się, jak można było cieszyć się z czegoś takiego :) ?

Mimo wszystko sporo się wtedy dowiedziałem, poznawałem aparat, odkrywałem różnice i zależności pomiędzy tym, co widzi oko a tym, co wychodzi na zdjęciach. Teraz, ucząc się dalej, najbardziej poświęcam się fotografowaniu dzikiej bieszczadzkiej przyrody (szczególnie drapieżników). Nie zarzuciłem oczywiście starych upodobań do fotografowania krajobrazów, ludzi, budowli, makrofotografii ale pozostaje na nie mało czasu.

Wszystkie zdjęcia zwierząt wykonuję w ich naturalnym środowisku, co wymaga dużej cierpliwości. Nie uznaję dróg na skróty, pstrykania w ośrodkach hodowlanych, zoo itp.
Kilku a nawet kilkunastodobowe "zasiadki" w lesie, w różnych porach roku, moknięcie godzinami w deszczu, czy taplanie się po uszy w błocie, nie wspominając o częstej walce z hordami komarów i innych krwiopijców ;), to tylko niektóre z atrakcji. Mimo tego, fotografia przyrodnicza przynosi mi satysfakcję oraz wiele radości, choć czasem nie jest łatwo szczególnie, gdy chce się uwieczniać wilki, niedźwiedzie, czy rysie :). Uwielbiam te krótkie chwile w oderwaniu od codziennego świata. Praca zawodowa pochłania niestety dużo mojego czasu i omijają mnie często niepowtarzalne momenty. Wtedy jest najbardziej przykro. Myślę, że nigdy nie będę miał dosyć aparatu :).

 

Zobacz zdjęcia z 2 strony aparatu.

 

Zapraszam do zapoznania się z krótkim reportażem na temat mojej pracy/pasji, wyemitowanym w roku 2014, w stacji TVN.

 

Damian Olawski

Nota prawna

x