Szczególnie tak rzadkiego, jak wąż eskulapa, który jest jedynym dusicielem wśród występujących w Polsce węży. Jest też niezmiernie rzadkim gatunkiem. Mam to szczęście, że eskulapy fotografowałem już wcześniej, ale zawsze jest to spora radość i wyzwanie. To węże, które często poruszają się po drzewach, bywają dość ruchliwe, więc ciężko o dobre zdjęcie. Za filmowanie aparatem powinno się dostawać medal olimpijski. Tym razem moją modelkę zauważyłem na leśnej drodze, gdzie wygrzewała się w resztkach jesiennego słońca. Zupełnie nieruchomo. Udało mi się do niej niepostrzeżenie podejść. Jak na eskulapa, nie była bardzo okazała. Myślę, że mogła mierzyć około 120 cm. Widywałem już osobniki o długości około 170 cm, a źrodła naukowe podają, że dorastają one do około 2 metrów. Sesja zdjęciowa nie trwała niestety zbyt długo, ale wystarczyło mi czasu, żeby odświeżyć swój zbiór zdjęć tego gatunku.